Obserwatorzy

02.04.2012

Tutenhamon

W końcu zebrałam się  i zaczynam nowy projekt. Mój Tutenhamon doczekał się. Widziałam go na kilku blogach i bardzo mi się spodobał.Poza tym mam kilka ślicznych papirusów, przywiezionych przez Siostrę Męża z samego Egiptu więc będzie ładny komplecik do kuchni :D
Dzięki uprzejmości jednej Kochanej Babci (dziękuję Babciu :D) mam super wyraźny wzór (jak nigdy), do tego w kolorze. Dlatego też mam nadzieję, że haftowanie go będzie super przyjemne - oprócz metalizowanych nitek oczywiście, których będzie trochę ;) Dodadzą blasku i piękna, ale przez tę katorgę ich ujarzmiania trzeba będzie przejść ;) dla efektu ;) hihi

Poniżej przygotowane już materiały:
-wydrukowany wzór,
-mulina na specjalnie powycinanym kartoniku - coby łatwiej było się zorganizować i by nitki się nie mieszały
-sztywniejsza kanwa 14, marmurkowa beżowa  zastebnowana w dziesiątki czarną nitką (by łatwiej się we wzorze odnajdywać a na zakończenie pracy szybko się pozbyć znaczników i nie prać gotowej pracy). Muszę sprawić sobie tę żyłkową nitkę, bo ta zwykła mechaci się i czasem zostawia ciemne kłaczki, które trzeba wyciągać z kanwy. 

Postanowiłam nie gnieść zbytnio kanwy i przypięłam ją pineskami do ramy zrobionej z drewnianej listewki. Nie patrzcie na jakość tej ramy, bo ją sama na szybkiego robiłam: najważniejsze, że drewniana, dobrze trzyma i wygodnie się haftuje :) Ale spox, mam na oku specjalną ramkę do haftowania , a nawet dwie większą i mniejszą :) Nawet w promocji jedna kosztuje prawie 50 dych.. ale sprawię sobie, kiedyś..

Nadmiar materiału po prostu zrollowałam i przykleiłam taśmą malarską, brzeg kanwy - potrzebnie lub nie też zabezpieczyłam taśmą - nie zaszkodzi (doświadczenie zdobyte przy needlepoint'cie ;)).







Zapowiada się dość duża praca i to na dość długo. Haft będzie miał około 35cm na 40cm tj. 180 na 200 krzyżyków. Do tego haftu wybrałam kanwę marmurkową 3009 - beżową, rozmiar 14 (czyli ta większa: 54 krzyżyki na 10 cm), mulinka nie inna jak DMC. Brakuje mi tylko tych metalizowanych, ale je zostawiam na koniec.

Oj coś czuję, że zejdzie mi się z nim, zejdzie...

2 komentarze:

  1. No, no jestem pod wrażeniem :) Piękne (widziałam a kilku blogach wyhaftowane) dzieło zaczęłaś i sporych rozmiarów.
    Trzymam kciuki! Zamieszczaj postępy w pracy bo będę wiernie kibicować :)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. zapowiada się wielkie dzieło :)

    OdpowiedzUsuń