Obserwatorzy

30.06.2015

nocne szaleństwo technika ;)

Technik ekonomista, menedżer ZZL i przyszły pedagog poszalał na starusieńkim Singierze :)
Efektem zabawy i twórczego przeważnie nocnego ;) szaleństwa są kostiumy dla dzieci - na przedstawienie: pająk, ptak, chomik i gekon - który równie dobrze może być krokodylem, smokiem lub innym zielonym stworzeniem z ogonem ;). Mam nadzieję, że przebrania aktorom się spodobają.

Uwierzcie na słowo, na żywo lepiej się prezentują.
Pozdrawiam
                             

24.03.2015

znów needlepoint :)

Jeszcze na ramie i jeszcze myślę nad wykończeniem i sposobem mocowań.
Haftowane techniką needlepoint na monokanwie barwionej ręcznie kolorem żółtego piasku.
Kolory dobierane według prostego klucza. Są tu wszystkie te, które kojarzą mi się z latem, a więc jest:
- granat nocnego letniego nieba,
- żółty kolor ciepłego piasku,
- turkus i lazur muskanej słońcem wody  oraz
- soczysta zieleń pełni lata..
Wiem, brakuje jeszcze koloru jakiegoś sympatycznego kwiatu.. będzie, ale troszkę później.. i perełki-koraliki, których wciąż SZUKAM (kolor perłowy lub turkusowy) oraz sympatyczny miły w dotyku materiał typu filc do podszycia od spodu..


pozdrawiam serdecznie :)

31.05.2013

Anniversary Heart: sierpień - listopad

To już przedostatnia odsłona Anniversary Heart.
W tej chwili jestem na etapie haftowania tła, ale może nie będę teraz zdradzać szczegółów. O tym napiszę w ostatniej odsłonie mojego AH.


Ostatnie obszary poszły mi bardzo szybko. Niestety, jeśli chodzi o trzymanie się instrukcji do wzoru, kolorów a czasem także i samych wzorów... przyznaję się bez bicia ;) zrobiłam totalną samowolkę - wszystko wychodziło w trakcie: dobieranie kolorów nici, dodatkowe elementy na wzorze.. mam nadzieję, że twórcy projektu nie pogniewają się za to na mnie, przepraszam i dziękuję za tę needlepoint'ową przygodę :D

Tak oto przedstawiają się kolejne miesiące:
sierpień - deczko przerobiony Amadeus Hearts:




wrzesień - deczko przerobiony Laid Filling Pattern 78:




październik deczko przerobiony Double Straight Cross:




listopad Chottie’s Plaid:




A tutaj rzut na całość:


Teraz widać że eksperyment z cieniowaniem w środkowym obszarze (przy małym serduszku) nie wyszedł i trzeba poprawić. 

pozdrawiam
agnecha

Tutanchamon - finish :)

W międzyczasie także skończyłam  Tutenhamona.


Napiszę Wam tylko, że takie właśnie większe prace, wymagające włożenia w nie więcej czasu, pracy i..serca (chęci) najbardziej cieszą. Choć czasem podczas robienia rzuci się je w kąt -bo ma się dość (dłubiesz i dłubiesz a efekt daaaleko ;)) i przez to muszą troszkę poczekać, aż się po nie znowu sięgnie.. ale na koniec.. baardzo cieszą :)

Pewnie już pisałam w poprzednich postach, haftowany muliną DMC na kanwie marmurkowej. Użyta w nim mulina metalizowana i cieniowana daje niepowtarzalne efekty(niemal 3D ;)). Jak do tej pory, najładniejsza i najkosztowniejsza (obok kota) praca.

Orchidea

W międzyczasie skończyłam też Orchideę

(Mulina pnd, złota madeira, kanwa DMC)

Ostatnio odwiedziłam Muszelkę, która odkryła ten wzór i jako pierwsza go haftowała (dziękuję :)). Miałyśmy okazję więc porównywać efekty- choć co tu porównywać: oczywiście mulina pnd chowa się przy dmc, jakość od razu rzuca się w oczy. Poza tym, żałuję że nie wybrałam ciemniejszej kanwy, orchidee za bardzo zlewają się z tłem. Mogłoby być lepiej  Ale tak to jest, jak się spróbuje 'lepszego' (muliny DMC), ciężko wrócić do tańszej i gorszej jakościowo muliny, bo efekt już nie ten... :(



czas wziąć się do roboty :D

W ogródku zielona wiosna, w sercu ciepły maj, a w duszy znów słonko..
Aż chce się 'coś' robić, tworzyć ;) Sięgnęłam więc i po hafty.
Na pierwszy rzut poszedł 'Jezus' - wersja druga.
Ta jest bardziej pracochłonna, większa i..

(Mulina i kanwa DMC)



według mnie ładniejsza niż ta


poza tym
..czekają mnie zakupy, bo materiałów do pracy brak..

05.11.2012

nowe

Witam serdecznie wszystkich odwiedzających, piszących i tych co tak jak i ja przeważnie tylko przeglądają ;)

Dawno mnie nie było. Przez ten czas Tutek został skończony, i.. jak to zwykle z moimi projektami bywa: powędrował do szafki (do szuflady lądują wiersze hihi ;)). Powstały także ze dwie szydełkowe serwetki, poncho i bluzeczka. Te na razie grzecznie wiszą sobie na wystawie w bibliotece razem z innymi ślicznymi szydełkowymi pracami  (efektami szkolenia-projekt ze środków UE)

Obecnie na zwoju (bo teraz wykorzystuję zwoje zamiast tamborka i ramy) mam święty obrazek, który haftuję na zamówienie znajomej. Mam nadzieję że się Jej spodoba :) Niedługo koniec. Podgoniłam dzięki witrualnemu robótkowemu spotkaniu na facebook'u. Dziewczyny troszkę mnie zmotywowały. Serducho needlepoint'owe też pchnęłam do przodu, ale nie dużo.


Jeszcze trochę i skończę:


 Igielnik z moich warsztatów - jeszcze przed wykończeniem:

zmykam i pozdrawiam

31.07.2012

:) tutek, warsztaty, nowe projekty UE

Wierzcie lub nie, Tutek prawie skończony :D a miała być praca na cały rok ;) hihi Robię ostatnie złote backstiche, jeszcze troszkę i pokażę Wam efekt końcowy :)

Oczywiście mam już nowe plany. Przymierzam się do wyhaftowania jakiegoś niedużego świętego obrazka.   Będzie na prezent. :) Jeśli macie jakieś fajne wzorki proszę o przesłanie na e-mail. Dzięki wielkie

Poza tym... trochę się u mnie działo ostatnio :) Pierwszy raz w życiu poprowadziłam warsztaty z haftowania. Uczestnicy dopisali.
Były osoby, które nigdy nie miały styczności z krzyżykami, ale były także i Panie, które mają za sobą nie jeden obraz 'igłą malowany' :D W miłej atmosferze wymieniałyśmy się więc doświadczeniami i z przyjemnością 'zarażałyśmy' ;) nową pasją początkujące Hafciarki :D A poza tym...była kawka, herbatka i.. moje ulubione ciasto drożdżowe :D Takie jak piekła moja kochana Babcia :D
Mam nadzieję, że to pierwsze i nie ostatnie krzyżykowe spotkanie. Było tak miło.

Niedługo w naszej gminie ruszają kolejne, tym razem przy wsparciu Unijnych Funduszy, warsztaty: fotografia, rzeźba, malarstwo i szydełko.. wszystko takie ciekawe i tak kuszą. Szkoda tylko, że trzeba wybrać jeden kierunek. Ale to i tak cieszy..

11.06.2012

Tutek c.d.

Jak w temacie, ciąg dalszy Tutenhamona :)

Zdjęłam go z ramy, bo.. wkurzało mnie to kombinowanie z ciężką ramką, pomimo tego, że uważałam kanwa się wybrzuszała.  Zdjęłam więc i zrolowałam z dwóch stron na sztywniejszym papierze jak papirus.. nareszcie sporo wygodniej się haftuje, roluję sobie jak chcę i gdzie potrzebuję, na półokrągłym zgięciu lepiej się stawia krzyżyki (jak ktoś haftował 'na palcu' to wie o czym piszę ;))

Haftowanie na papirusowym zwoju ;)
W efekcie tego usprawnienia haftowanie było tak przyjemne, że nadspodziewanie szybko skończyłam wszystkie 'zwykłe' kolory (zbrakło tylko dwóch) i teraz czekam na przesyłkę nici metalicznych i cieniowanych. Musiałam znaleźć i zamówić je w necie, bo w naszej pasmanterii nikt nie słyszał i nie wiedział o czym mówię i czego chce ;)

Aparat zeżarł baterie ;) więc Tutek będzie sprzed weekendu.Teraz jest cały (bez plus ramka. Tło i znaczki w ramce
pozdrawiam


spróbowałam jeszcze raz :D udało się cyknąć :D

pozdrawiam :D

11.05.2012

I po wystawie :)



Ostatnio w naszej rzekuńskiej Bibliotece wiele się dzieje. Są organizowane warsztaty, czytanie książek przez znane osobistości, spotkania z książką dzieci i młodzieży, wystawy prac lokalnych artystów-rękodzielników.  Bardzo podoba mi się to, że biblioteka nie jest już tylko miejscem do wypożyczania książek, tylko miejscem, w którym można się spotkać z ludźmi, czegoś nauczyć, zobaczyć, czyli takim miejscem 'integracji społeczno-kulturalnej'. 


Nigdy nie pomyślałabym, że moje krzyżykowe prace doczekają się wystawy. Ale okazja się trafiła więc z niej skorzystałam :D Wystawa trwała cały miesiąc /kwiecień 2012/. Przez ten czas każdy kto chciał i miał okazję zajrzeć do biblioteki mógł obejrzeć efekty mojego 'stawiania krzyżyków z doskoku' ;) 
Cieszę się, że mogłam pokazać tych kilka prac i mam nadzieję, że może dzięki temu ktoś skusi się by spróbować tej pasji ;) ..i może odnajdzie w tym taką radochę jaką mam ja :D
Jeszcze raz bardzo bardzo dziękuję, za tę możliwość. Było mi miło :)
Jak pisałam na forum, to dopiero początek wystaw, spotkań i warsztatów. 
Obecnie można obejrzeć prześliczne szydełkowe prace  Pani Aldony Stepnowskiej i Pani Edyty Morawskiej. 
Bardzo żałuję, że nie udało mi się dotrzeć na warsztaty szydełkowe, które tak fajnie poprowadziły. Liczę, że będzie kolejne takie spotkanie.






02.04.2012

Tutenhamon

W końcu zebrałam się  i zaczynam nowy projekt. Mój Tutenhamon doczekał się. Widziałam go na kilku blogach i bardzo mi się spodobał.Poza tym mam kilka ślicznych papirusów, przywiezionych przez Siostrę Męża z samego Egiptu więc będzie ładny komplecik do kuchni :D
Dzięki uprzejmości jednej Kochanej Babci (dziękuję Babciu :D) mam super wyraźny wzór (jak nigdy), do tego w kolorze. Dlatego też mam nadzieję, że haftowanie go będzie super przyjemne - oprócz metalizowanych nitek oczywiście, których będzie trochę ;) Dodadzą blasku i piękna, ale przez tę katorgę ich ujarzmiania trzeba będzie przejść ;) dla efektu ;) hihi

Poniżej przygotowane już materiały:
-wydrukowany wzór,
-mulina na specjalnie powycinanym kartoniku - coby łatwiej było się zorganizować i by nitki się nie mieszały
-sztywniejsza kanwa 14, marmurkowa beżowa  zastebnowana w dziesiątki czarną nitką (by łatwiej się we wzorze odnajdywać a na zakończenie pracy szybko się pozbyć znaczników i nie prać gotowej pracy). Muszę sprawić sobie tę żyłkową nitkę, bo ta zwykła mechaci się i czasem zostawia ciemne kłaczki, które trzeba wyciągać z kanwy. 

Postanowiłam nie gnieść zbytnio kanwy i przypięłam ją pineskami do ramy zrobionej z drewnianej listewki. Nie patrzcie na jakość tej ramy, bo ją sama na szybkiego robiłam: najważniejsze, że drewniana, dobrze trzyma i wygodnie się haftuje :) Ale spox, mam na oku specjalną ramkę do haftowania , a nawet dwie większą i mniejszą :) Nawet w promocji jedna kosztuje prawie 50 dych.. ale sprawię sobie, kiedyś..

Nadmiar materiału po prostu zrollowałam i przykleiłam taśmą malarską, brzeg kanwy - potrzebnie lub nie też zabezpieczyłam taśmą - nie zaszkodzi (doświadczenie zdobyte przy needlepoint'cie ;)).







Zapowiada się dość duża praca i to na dość długo. Haft będzie miał około 35cm na 40cm tj. 180 na 200 krzyżyków. Do tego haftu wybrałam kanwę marmurkową 3009 - beżową, rozmiar 14 (czyli ta większa: 54 krzyżyki na 10 cm), mulinka nie inna jak DMC. Brakuje mi tylko tych metalizowanych, ale je zostawiam na koniec.

Oj coś czuję, że zejdzie mi się z nim, zejdzie...

22.03.2012

Pierwsza wystawa prac

Kochani,
Dzięki uprzejmości Pani Agnieszki Majdeckiej, do końca kwietnia w gminnej Bibliotece w Rzekuniu (ul. Kolonia 1B, budynek Agromasz) możecie obejrzeć na żywo część moich prac. Wystawa będzie trwała do końca kwietnia 2012 r.
W kolejnych miesiącach swoje prace zaprezentują także inni miejscowi artyści.

Oczywiście serdecznie zapraszam

12.03.2012

Anniversary Heart - marzec

:) Marzec zrobiony. Bardzo przyjemny do haftowania wzorek :D
Użyłam tych samych nici co w lutym, z tym że rudą nić zastąpiła błyszcząca DMC 30956 :)

Oto efekty:




Tutaj: http://polskineedlepoint.blogspot.com
macie wzór, gdyby kogoś pokusiło spróbować needlepoint'u ;)
pozdrawiam

02.03.2012


Prezent już wręczony, więc mogę go pokazać :D

"Dzidziuś z misiem", wzór z sieci, haft pojedynczym krzyżykiem podwójną nitką na bardzo drobnej kanwie, mulina dmc. Haft jest naprawdę malutki i fotka nie oddaje uroku tego misia. Sam miś jest wielkości ZAPAŁKI.
I chyba się już więcej nie skuszę na tak drobną kanwę, choć efekty tak kuszą ;)

22.02.2012

Anniversary Heart - luty

Kolejny wzorek zrobiony. Oczywiście nie obyło się bez kombinowania (ja chyba inaczej nie potrafię ;)) Chciałam uzyskać efekt cieniowania i wprowadzić inne kolory do pracy: rudy i czerwono-łososiowy. Na żywo różnicę w nitkach lepiej widać, próbowałam wielokrotnie, ale moim aparatem nie da się lepszych zdjęć zrobić :( przepraszam  za ich jakość :(

Użyłam 5 kolorów nitek, wszystkie z zapasów: bordową (nr 790, Oren Bayan Koton Perle Merserize) czerwona jaskrawsza niezidentyfikowana, ruda również już bez oznaczenia, czerwona/łososiowa (Ariadna 485) i złota metalic (no 40 Mettler - wydaje mi się, że jednak jest za cienka bo niknie). 





Pozdrawiam i czekam na marzec :)

21.02.2012

opaska

Niedawno wzięłam w dłonie druty i tak powstała taka oto opaska:



Cieplusia, bo z wełny (z jakimś dodatkiem bo nie gryzie)
Chciałam wnieść troszkę koloru w tę zimową biało szarą rzeczywistość przyozdabiając ją motywem kwiatowym (w książce z haftami ludowymi  podpatrzyłam i troszkę go zmodyfikowałam). Poza tym całkiem przy okazji ;)  spróbowałam jak haftuje się na takiej dzianinie. Nie jest to takie proste, ale da się zrobić ;) 

20.02.2012

Stitch of the Montch - Anniversary Heart - nowy needlepoint'owy projekt

No to zaczynamy nowy projekt :D

Troszkę przeraża ilość materiałów do zgromadzenia, i oczywiście nie ma szans bym zdobyła i specjalnie kupowała oryginalne nici do projektu, dlatego też idę na żywioł i zaczynam z tym co mam (by w ogóle zacząć ;))
Z poprzedniego projektu została mi się śliczna cieniowana bordowoczerwona mulina DMC 115, i to ona będzie kolorem przewodnim.  Serce to serce, niech mu będzie mocno bordowo i czerwono ;).
W oryginalnym projekcie maja być użyte także srebrne nici, ale moim zamiarem jest użycie jednak złotej. Po pierwsze ją mam (gubsza metallic Madeira no 10 color 324 i cieniutka złota Mettels metalic no 40 color 2106) a po drugie złoto bardziej pasuje mi do czerwieni. Fajnie sprawdziły się w zeszłym projekcie i może i w tym będzie podobnie :) Reszta potrzebnych materiałów będzie dobierana w trakcie.
Materiał, na którym haftuję to monokanwa Royal Canvas 18 ct, kupiona w Hobby Studio. Rozmiar 30 na 40cm, całe serce ma 18 cm szerokości i 24 cm wysokości. Kanwa jest bardzo sztywna i już widzę, że będzie mi się lepiej haftowało niż FOI na lnie (nic się nie ściągnie). W końcu taka sztywna jest bardziej odpowiednia do needlepoina ;) Wolałabym troszkę drobniejszą/gęstszą, no ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma ;)
Rama jest za mała, ale kanwa jest na tyle sztywna, że nie przeszkadza mi to. Niech więc wystaje poza nią. Może to nie wygląda jak trzeba, ale wg mnie teraz nie musi ;)
Nie rysowałam żadnymi mazakami, ołówkami czy czym podobnym, bo praca przecież nie będzie prana i nie chcę by coś prześwitywało. Wzorek naniosłam przeszywając kartkę ze wzorem zwykłą fastrygą, Kartkę delikatnie oderwałam a potem przeszyłam zwykłą nicią kontury rozgraniczające poszczególne pola. Po skończeniu haftu nici te po prostu wyciągnę i nie będzie po nich śladu.


oto parę fotek:




  cdn.